Nieuws

Јеślі Ζеłепѕkіеɡο ᥙrаᴢіłа kѕіążkа ο Ꮃοłупіᥙ, tο ⅿа рrοblеⅿ. Κrуᴢуѕοᴡі ᴡіппа ϳеѕt Ukrаіпа

W polityce międzynarodowej
jak w życiu: między miłością a nienawiścią jest cienka granica. O ile to była
miłość. W każdym razie zaczęliśmy z wysokiego C.

24 lutego 2022 r. Polska
zachowała się jak trzeba. Ostatnie, czego bym chciała, to
żeby Polacy żałowali. Powtarzam: pielęgnujmy opowieść o tym, czego dokonała Polska.
A pisząc Polska, mam na myśli państwo i społeczeństwo.

Przed nami był trudny
proces: przekształcenia miłości romantycznej w pragmatyczne relacje sąsiedzkie. Badania Instytutu Zachodniego pokazały, że Polacy okazali się mądrzejsi niż
politycy i racjonalnie oceniają stosunki polsko-niemieckie. Dlaczego z Ukrainą
nie mogło się udać?

Polska nie weźmie udziału w odbudowie Ukrainy. Ale przyczyną nie jest odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu 

Najważniejsze pytanie: co dalej, kiedy wojna się skończy? Będziemy
z Ukrainą rywalizować o pozycję w regionie i na rynku. Kijów – abstrahując od tego, czy aby na pewno właściwie
ocenia sytuację – chce grać w tej samej lidze co Paryż i Berlin. Za wschodnią
granicą mamy państwo – będę delikatna – umiarkowanie nam przyjazne. A będzie
tylko gorzej, bo stanowisko Ukrainy usztywni się.  

Można
oczywiście wierzyć w to, że Polska nie weźmie udziału w odbudowie Ukrainy przez
historyczny spór. Wołyń jest wymówką dla polskiej indolencji. Czy naprawdę
myśleliśmy, że kontrakty spadną nam z nieba?

Łatwiej jest również wszystkim
dookoła – zwłaszcza Niemcom i samej Ukrainie. Przestańmy się łudzić, że inni byli zainteresowani współpracą. Ktoś jeszcze pamięta, że Polska – wraz
z Włochami – otrzymała propozycję odbudowy… obwodu donieckiego? 

Do przemyślenia jest to, co zauważa dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk: polityka
zagraniczna nie musi kończyć się na Ukrainie, Niemczech i Stanach
Zjednoczonych. No tak, tylko trzeba byłoby jakąkolwiek politykę zagraniczną
mieć.

Rzeczpospolita “Nauka”

Temat numeru:
Odyseja Homo Sapiens

SPRAWDŹ

Ministrom Sikorskiemu i Kierwińskiemu zabrakło instynktu państwowego w krytyce prezydenta Nawrockiego 

Temu kryzysowi winna jest Ukraina. W 2022 r. Zełenski otrzymał wysoki kredyt zaufania, teraz go roztrwania. Kiedy mówił „Prezydent tut” wszyscy go podziwialiśmy. 
Kogo dotyka, ładując order do kartonu? W sprawie Wołynia próbowaliśmy po dobroci. 

Czy poza odebraniem mu Orderu
Orła Białego nie mamy innych instrumentów? Ten nie rozwiązuje
żadnego problemu, tworzy nowe i opiera się na złej diagnozie. To nie jest polityka historyczna. Z decyzją Karola
Nawrockiego można się nie zgadzać, ale to prezydent Polski. Ukraińscy ministrowie
i dziennikarze za własnym stanęli murem, polscy – cytowali Dmitrija Miedwiediewa. Radosławowi
Sikorskiemu, szefowi dyplomacji (sic!) i Marcinowi Kierwińskiemu, ministrowi spraw wewnętrznych zabrakło instynktu państwowego. Czy żądam usankcjonowanej
prawomyślności? Broń Boże, ale Nawrockiego można krytykować, nie udostępniając rosyjskiej propagandy. 

Z jednej strony, z powodu
nagłówków w międzynarodowych mediach prawica mości się w samozadowoleniu.
Wystarczy, na razie! To największa pułapka: nie, nagłówki nie wystarczą, by świat poznał historię ludobójstwa na Wołyniu. Ba, na poziomie prasy, Polska nie musi wypaść w
tym sporze lepiej.

Z drugiej, wzruszam
ramionami na gesty „postępowych intelektualistów” – list „Gazety Wyborczej” do
Ukraińców, order od Obywateli RP. Zełenskiego – podaje Wirtualna Polska –
urazić miał prezent od Nawrockiego, czyli książka o Wołyniu. Czy jej wręczenie
to mistrzostwo świata w dyplomacji? Nie mam pojęcia. Ale jeśli książka
uraziła Zełenskiego, to ma on problem. 

LEAVE A RESPONSE

Your email address will not be published. Required fields are marked *